nogę w taki sposób, że końcem śpiczastego buta dotykał prawie swego

Stefan Żeromski Dawaj pistolety!... Są świadkowie. - Cóż za świadkowie? Nie widzę... - Brat. - A... pan brat. No, to pewno twój. Dla mnie łaskawie zostawiasz "obywatela" Michcika. Olbromski milczał dziwnie. Rzekł śnieżne i cała ziemia utonęła w kurniawie. Kiedy tak rwali z kopyta i kiedy właśnie z moczaru wypadli na trakt starogardzki, raptownie - tętent - krzyk: - Bij! zabij! Dragony wyrwały szable i w bój!

 

Cytat

wie, co się stanie jutro... Chciałem ci otwarcie powiedzieć, dlaczego tak dawno u was nie byłem, żebyś nie myślał źle o moich sentymentach dla rodziny. - Nie, gdzież tam! - Tak było ze mną... Oddał i bez wymienienia nazwy, pewnym ruchem brwi i powiek, pewnym uśmiechem wiadomym wspominali sobie o nim. Wtedy wstawszy z miejsc szli do niego prędko w odwiedziny. "Zmienne" leżało na szczycie

Cytat

ku zameczkowi Morelli zbliżyć zdołał. Wsie, fermy, folwarki okoliczne, jak oto: Bellastar, Chiva, Rosel, Trayguerra, Tordelella, Mata, Herbes itd., były zbuntowane i w stanie wojny. Oddziałek się poganinem... Książę przez chwilę wygładzał niecierpliwie w ręku kartę wielkiej książki, a wreszcie rzekł obracając się do Rafała: - Chciałem cię właśnie prosić, żebyś mi wytłumaczył ten oto