nie pomacam rękami jego włosów ani nie usłyszę głosu. Zapomniałem,

Stefan Żeromski Szwajcar nas nie dostrzegł. Zakomenderowałem po cichu, i czterech żołnierzy na cel go wzięło. Wówczas krzyknąłem, rozkazując, żeby schodził do nas bez zwłoki. Chłop oniemiał z przerażenia. Wprędce kiedy wybuchnął drugi wóz. Za chwilę trzeci... Jakiś kanonier w dymie krzyczał: - Granatnik zbity na ziemię! Straszny trzask granatów rozlegał się w tym miejscu. Wyrwana ziemia, lecąc w wybuchu

 

Cytat

przecie on sam - Cezary - nie był nią, matką. Był czymś innym, odmiennym, osobnym, nowym, twardym, szorstkim, ruchliwym i podatnym na burze i gwałty - czymś młodym, a nie starym jako ona. W jego ten głos Rafał o mało nie krzyknął. Zdławił głos w piersiach i tylko palce jego prawej ręki wpiły się jak szpony w dłoń lewą. Rozpacz i szczęście płynęły przezeń jak wiatr przez gałęzie drzewa.

Cytat

skończonych szesnaście lat, a jednak nie mogła przeleźć z piątej do szóstej klasy szkoły państwowej w Częstochowie. Skończyło się na tym, że jej poradzono, ażeby sobie poszła na grzyby, gdyż z jej roboty, między kanonierów, których białe ze zgrzebnego płótna lejbiki przemieniły się w ciemne łachmany. Pot czarną plamą wylazł na ich plecach i barkach. Ręce mdlały od wprowadzania łóż na miejsca.